Z racji rozpoczęcia sezonu działkowo-ogródkowego mam mniej czasu na prace z filcu.
W kwietniowym wyzwaniu Anety wytyczne dotyczyły wiosennych kwiatów:
Nie przemyślałam dobrze wzoru i wycięłam go z filcu raz, licząc, że ściegi sprawią, że efekt będzie zadowalający. Niestety, lepsza byłaby wersja z warstwowymi płatkami i trąbką ze złotymi pylnikami. Ale czas nagli i wstawiam swoją nieudaną pracę, aby przypominała mi, że nie zawsze pierwszy pomysł jest najlepszy😉
Pozdrawiam serdecznie 😀
.jpg)
Piękny żonkil:) U mnie bywa podobnie -zapalam się do pomysłu, a potem okazuje się, że mogło być inaczej, może nawet nieco lepiej....Wiadomo, człowiek całe życie uczy się na błędach;) Dziękuję za udział w niteczkowej zabawie. Kwiatek trafi do kwietniowego podsumowania. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyszedł.
OdpowiedzUsuńHihi ale za to wyciągasz wnioski j kolejny będzie na pewno piękniejsze, chociaż dla fanów tych kwiatków I ten się z pewnością spodoba 😀😃🙂
OdpowiedzUsuń